Shadow zrobił wielkie oczy.
-Miłosny podbój? Chyba sobie żartujesz, on by nawet stokrotki nie poderwał. - Powiedział zdumiony i poszedł do kuchni. Kawa... Jego talent kucharski się aktywował. Po chwili wyszedł z kuchni z dwoma kubkami czegoś, co tak miało się do kawy jak lazania do kanapki z serem, to powinno być kawowe do niemożliwości. Położył je na stół i uśmiechnął się. - Zasłużyłem na plusika? - Zapytał.
