Strona 5 z 12

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 16:57
przez Celestia
Genera? zastanowi? si?... w sumie pewno i tak nie pójdzie to w masów?, a lepiej by?o mie? tego plany ni? gdyby ona to mia?a sprzeda? jakiemu? obcemu królestwu, czego niestety nie mo?na by?o wykluczy?. A i tak pewno par? takich kusz si? przyda. A plany tego w przysz?o?ci b?dzie mo?na sprzeda? takim gryfom, albo Gildedale... tak, nie trzeba by?o wcale na tym traci?. Chwil? jeszcze poduma?, po czym spojrza? na ni? pewnie.
- Dobrze, niech tak b?dzie. Jeste?my ci w stanie zap?aci? za to 16000 sztuk z?ota, mam nadziej? ?e satysfakcjonuje ciebie taka cena?- Szybko napisa? co? na kartce papieru i jej da?.- Udaj si? do garnizonu, tam przeka?esz do jakiego banku ma wp?yn?? suma i równie? tam zdeponujesz plany. Chyba ci to pasuje?

Ksi??niczka ju? mia?a co? powiedzie?, ale Soar w?a?nie przyniós? kotka. Otworzy?a magicznie portal do Ponyville, gdy? stamt?d pewnie klacz przyby?a, jak i rzuci?a czar niepozwalaj?cy si? rusza? na kotka. U?miechn??a si? i spojrza?a na Sea.
- Tym moja droga b?dziesz mog?a spokojnie wróci? do domu, jeste? ju? wolna.- Po czym spojrza?a ciep?o na Soara.- Dzi?kuje ci za t? pomoc, mo?esz wsta?. Moja siostra musi by? dumna maj?c takiego stra?nika, wiedz, ?e teraz b?d? patrzy?a na ciebie przychylniejszym wzrokiem.
Podesz?a do nieruchomego kotka i przywróci?a mu jego poprzedni? posta?, posta? kucyka.
- Mo?e teraz powiesz kim jeste??

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 17:16
przez SeaCoast
Gdy Sea zobaczy?a Soara ucieszy?a si? podesz?a do niego z u?miechem na pyszczku
- Hej Soar. Widz? ?e teraz pracujesz w gwardii... To na pewno lepsza praca ni? bycie najemnikiem. I przynios?e? tego... Zaraz... To to nie jest kotek? - Powiedzia?a zdziwiona. Wtedy Celestia otworzy?a portal i zmieni?a s?odziaka w Coya - Coy! Ty ?yjesz! - W przyp?ywie pozytywnych emocji podskoczy?a do niego i przytuli?a si?. - Tak si? o Ciebie ba?am... My?la?am ?e nie ?yjesz...

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 17:30
przez Bright Dawn
-Jasne, ?e pasuje. Uczciwa cena za produkt najwy?szej jako?ci. Zatem, ja ju? nie zajmuj? czasu i id? przekaza? wszystkie informacje do garnizonu. A, i prosz? odda? mi kusz?. Ten, pierwszy produkt, jest do mojego wy??cznego u?ytku i s?u?y? tu tylko i wy??cznie do celów promocyjnych. -Odpowiedzia?a, po czym spokojnie odebra?a genera?owi swoj? kusz? i odbieraj?c od niego jakie? papiery które jej przekaza?. Nast?pnie, po?egna?a si? z nim, salutuj?c:
-Do zobaczenia Generale, jestem pewna, ?e jeszcze nie raz si? spotkamy, aby negocjowa? warunki i wyceny bezpiecze?stwa naszego kraju.
Nast?pnie, podesz?a do Ksi??niczki Celestii, której si? nisko pok?oni?a, i odpar?a:
-Do widzenia, Wasza Wysoko??. Bycie tutaj go?ciem by?o dla mnie wielkim zaszczytem.
Po czym wsta?a, i nie przejmuj?c si? akcj? tocz?ca si? w sprawie jakiego? kota czy jednoro?ca, spokojnie opu?ci?a pomieszczenie, kieruj?c si? do garnizonu wojskowego.

[z/t]

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 18:09
przez Kaja Redsky
Kotek szarpa? si? na wszystkie strony. Soar nie mia? ?atwej przeprawy, wyl?dowa? w ko?cu w sypialni ksi??niczki, jednak mia? wi?cej zadrapa?, ni? zderzak w samochodzie z uszkodzonymi hamulcami nale??cy do niewidomego daltonisty z refleksem niepozwalaj?cym na zauwa?enie zmian pór roku. Kiedy Coy zmieni? si? w jednoro?ca wci?? trzyma? w pysku orle pióro. Najpierw zwróci? si? do Sea, zupe?nie ignoruj?c etykiet? - Wybacz, ?e ci? zmartwi?em, te? my?la?em, ?e ju? nie ?yj?, ale potem okaza?o si?, ?e nie ma tak dobrze i jestem w sypialni ksi??niczki! - potem przez chwil? zastanawia? si? co powiedzie? jej wysoko?ci, mo?e nawet uk?oni?by si?, gdyby móg? si? rusza? - Mi?o mi, jestem Coy, zapewne nikt tutaj o mnie nie s?ysza?, czemu szczerze mówi?c si? nie dziwi?. Wybaczy Wasza Ja?nie S?oneczkowato??, i? ?em si? o?mieli? le?e? na tym ksi???cym ?o?u, jako, ?e nie znalaz?em si? tu z w?asnej woli. Zmieni?em si? w kota, poniewa? pomy?la?em, ?em sam si? osobi?cie kr?powa?em ostatnio, gdy zdarzy?o mi si? znale?? na w?asnym ?ó?ku obcego ogiera, nie pami?taj?c jak si? tam pojawi?, z kotkiem to zawsze ?atwiej przechodzi, bo nie nie wzbudza ?adnych nieprzystojnych skojarze?. Tak?e zamierza?em ju? opu?ci? to jak?e przyjemnie i elegancko umeblowane lokum, kiedy ten gadziooki s?u?bista, którego nikt nie nauczy?, ?e nie ?adnie czyta? w my?lach bez pytania, mnie tu w tych dalece niekomfortowych warunkach przyniós?. Jednak, jako i? jestem ogierem niezwykle ugodowym, obiecuj? nie robi? z tego afery, je?eli ten jednoróg mnie grzecznie przeprosi, nie chcia?bym zaszkodzi? wizerunkowi ksi??niczki, bo rozumiem, ?e to nie Wasza ?askawo?? mnie kaza?a tu przytarga? temu barbarzy?cy - u?miechn?? si? najserdeczniej jak potrafi?. Je?eli spotka tego Soara jeszcze raz, to nie wie, czy b?dzie w stanie pohamowa? nerwy. Sk?d on zna Sea? - przelecia?o mu przez my?l.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 18:25
przez Soar
Dzi?kuj? wasza wysoko??- Powiedzia? Soar wstaj?c zgodnie z rozkazem jej wysoko?ci i spojrza? nienawistnymi oczyma na jednoroga.
Jeszcze czego , przeprosin mu si? zachciewa. Tylko rozkaz ksi??niczki móg? by mnie do tego zmusi?- Pomy?la?, uspokajaj?c si?.- Cze?? Sea. Tak, to definitywnie lepsza praca. - Stwierdzi? u?miechaj?c si?. Wtedy zauwa?y? ?e jego kopyto ma szerok?, d?ug?, i g??bok? ran? ci?t?.
No tak, zmieni?em wielko??, wi?c i rany si? powi?kszy?y..- Pomy?la? ogl?daj?c ran?. Z tego co czu?, mia? takich kilka, i kilkadziesi?t mniejszych. Na szcz??cie Przyspieszony Metabolizm Szybko zablokowa? krwawienie, ale na pe?ne wyleczenia trza b?dzie poczeka?.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 18:35
przez Celestia
Genera? patrzy? na odchodz?c? Bright, w sumie nie by? zadowolony a? tak z tego zakupu, mia? nadziej?, ?e ta bro? zwróci swoj? cen? dzia?aniem. Mimo wszystko pokaza? u?miech na twarzy. I postanowi? zosta?, szczególnie gdyby trzeba by?o u?y? jaki? przymusów wobec tego jednoro?ca. Bo tak temu gwardzi?cie Luny to nie ufa? zbytnio.
- Bywaj Bright, interesy z tob? to czysta przyjemno??.

Ksi??niczka za?mia?a si? szczerze s?ysz?c to, co czerwony jednoro?ec do niej mówi?. Po czym przechadzaj?c si? po swojej sypialni rzuci?a spojrzenie na okno, ?nieg przesta? sypa?. "Ciekawe kiedy sko?cz? si? te mrozy?". Po czym wróci?a do unieruchomionego kuca.
- Ty ?miesz mówi? o robieniu mi afery czy psuciu wizerunku po tym jak uratowa?am twoje ?ycie, chyba sobie ?artujesz? I nie, on ciebie nie przeprosi bo bardziej ni? nadpobudliwo?ci nie cierpi? ok?amywania mnie. Sk?d mam wiedzie? czy nie zmieni?e? si? w kota bo nie masz czego? na sumieniu i próbowa?e? mnie tak oszuka?? Nie jestem durna, mia?am par? razy do czynienia z takimi kucami jak ty które my?l?, ?e robi?c ma?lane oczka mog? kogo? z?apa? na t? sztuczk?. A teraz grzecznie powiesz czemu? to zmieni?e? si? w kota, nie wraca?e? do poprzedniej formy i uciek?e? z tego pokoju?

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 18:40
przez SeaCoast
Sea mia?a problemy z ogarni?ciem sytuacji. Nic jej tu najwyra?niej nie dotyczy?o. Podesz?a do portalu.
- ?egnaj ksi??niczko. Pa Soar. Dzi?ki za will?. Papa Coy. Powodzenia kotku.
Za?mia?a si? i przesz?a przez portal który zamkn?? si? za ni?. Ruszy?a do domu Sal i Silenta.

<zt>

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 20:13
przez Kaja Redsky
Pirat z rozpacz? patrza? jak jedyna znajoma w promieniu kilometrów ucieka z tego pokoju tortur. Ju? nikt mu nie pomo?e! Jedyne co potrafi? robi? porz?dnie, to ucieka?, lub goni? (ale teraz nie móg? si? rusza? i w?tpi?, by ksi??niczka nie potrafi?a powstrzyma? jego teleportacji). W miar? porz?dnie potrafi? te? k?ama?, w ko?cu regularnie trenowa?. W sumie lepsza taka zdolno??, ni? ?adna, albo na przyk?ad cerowanie lub gotowanie. Tak, w ko?cu mia? wi?ksz? szans? ok?ama? Celesti?, ni? j? zacerowa? lub ugotowa?. Spróbowa? wi?c tego, co robi? najlepiej, k?amstwo z n! dnami.
- Niby po co mam mówi? prawd?? ?eby da? powód do wys?ania mnie na ksi??yc? Wol? sobie tutaj posta?, jest ca?kiem ciep?o, mam przyjemne towarzystwo. Oczywi?cie jestem wdzi?czny Waszej Wysoko?ci za uleczenie mnie, a zw?aszcza przyjació?ki, która by?a w jeszcze gorszym stanie. To jednak nie upowa?nia do uprowadzania mnie i przetrzymywania wbrew mojej woli. - mówi? grzecznym i spokojnym tonem, jednak zaraz przerwa? i si? rozejrza?, po czym zwróci? si? do Soara - Te, Gadziooki, mo?e zamiast sta? tak bezproduktywnie mo?e przyniós?by? mi co? do picia, ci?gle mam twój smak w ustach, a musisz wiedzie?, ?e wcale, a wcale nie jeste? s?odki.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 20:52
przez Soar
Soar zrobi? g??boki wdech, i wydech. Chcia? zabi? sukinsyna. Ale sumienie, zdrowy rozs?dek, oraz stoj?ca obok Ksi??niczka Celestia skutecznie go uspokaja?y. Ale i tak wbi? by mu nó? w gard?o. Ale... Jest przyjacielem Sea. A przyjaciele Sea powinni by? jego przyjació?mi. A przynajmniej nie by? wrogami.- Mów do mnie Soar. I nie, nie przynios? ci niczego do picia.- Powiedzia? soar z ci??kim do utrzymania spokojem.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 21:08
przez Celestia
- A wi?c by? mo?e masz co? na sumieniu, teraz wszystko si? wyja?ni?o...- Ksi??niczka zastanowi?a si?. Gdyby ten dysponowa? siln? magi?, albo przynajmniej si?? fizyczn? by? mo?e wyzwa?a by go na pojedynek, wbrew pozorom nie pogardza?a stawieniem komu? czo?a. Pomijaj?c jej siostr?, bo jednak wola?a j? uwolni? od przekle?stwa i Discorda, bo bez elementów Harmonii nie da?aby mu rady. Zastanawia?a si? jak wyj?? z tego logicznie po czym zwróci?a g?ow? do Soara.
- A wi?c jeste? gwardzist? mojej siostry. To zadanie polega nie tylko na chronieniu jej osoby lecz tak?e bezpiecze?stwa Equestrii. Zastanawia?am si? jak z tego wybrn?? dlatego tobie zostawiam spraw? Coy'a. Nie traktuj tego jako zrzucenie odpowiedzialno?ci, lecz raczej jako swoj? robot?. Nie zawsze b?dziesz móg? liczy? na decyzje moj? czy mej siostry i sam b?dziesz musia? podj?? decyzje co zrobisz. Wi?c zostawiam to tobie. Jak i wiem, ?e w lochach te? jest jeden kucyk, jego spraw? równie? zostawiam tobie. Nie wyci?gn? wobec ciebie ?adnej odpowiedzialno?ci je?li twoja decyzja b?dzie... b??dna tak powiedzmy.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 22:13
przez Kaja Redsky
- Nie wa?ne czy mam co? na sumieniu, wa?niejsze jest to, ?e mam umówion? randk? i nied?ugo musz? by? w Ponyville! - spojrza? z za?enowaniem na nowego opiekuna. Có? to b?dzie na tyle proste, ?e jemu ?atwiej wykr?ci? jaki? numer. Skoro ju? jest w postaci jednoro?ca, to mo?e si? pos?u?y? magi?, a skoro jest znajomym Sea, to mo?e liczy? na jak?? ugod? - Je?eli chcesz mi wymierzy? "najwy?sz? kar?" to moim ostatnim ?yczeniem jest fili?anka herbaty. Je?eli moi znajomi o tym us?ysz?, to nie uwierz?, ?e umar?em trze?wy! Ha!

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 22:21
przez Soar
Soar podszed? do Coya.
- No dobra. Skoro to taka wa?na randka... To masz okr?g?e 24 Godziny . Potem masz si? zg?osi? do mojej willi na obrze?ach PonyVille. Tam, powiesz mi co przeskroba?e?. A kar? w ?adnym wypadku, nie b?dzie ?mier?, czy te? Banicja. A je?li si? spó?nisz, albo spróbujesz ucieczki, to zginiesz, a twoja ukochana b?dzie torturowana. Zgoda?- Zapyta?, patrz?c mu prosto w oczy. Fakt, jego ukochanej nie mia? zamiaru nic robi?. Ale Coy nie musia? o tym wiedzie?.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 22:29
przez Celestia
Ksi??niczka nie reagowa?a na to co ten mówi?, podobnie jak i genera?. To by?a teraz by?a prywatna sprawa Soara, ten decydowa? o losie jednoro?ca. Gdy ten wyda? wyrok ksi??niczka odezwa?a si?.
- Je?li to ju? wszystko to mog?abym was prosi? o opuszczenie mojej komnaty?- Przecie? nie powie im wszystkim by si? wynosili, kulturalnie trzeba to by?o za?atwi?. Jako pierwszy wyszed? genera?, sk?oni? jej si? i dosy? szybko opu?ci? pomieszczenie.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 22:45
przez Kaja Redsky
- [b]Jeszcze raz przepraszam, ?e przeszkodzi?em Ja?nie Ksi??niczce! -[b] sk?oni? si? kurtuazyjnie, u?miechn?? si? i wyszed? ty?em. Nie zbyt darzy? Celesti? szacunkiem za to, ?e jest istot? o boskiej mocy, ?yj?c? tysi?c lat i panuj?c? nad Equestri?, ba? si? jak najbardziej, ale nie by? to powód by darzy? szacunkiem, tym bardziej, ?e kolejny obowi?zek zwali?a na podw?adnego, który pewnie sobie nie poradzi (W?adza!), a? mu by?o go ?al. Jednak wci?? by?a klacz?, a wpadanie do sypialni klaczy bez zaproszenia by?o nietaktem i aktem godnym pogardy. Za drzwiami, zamiast ruszy? dalej, poczeka? na Soara.

Re: Sypialnia Celestii

PostNapisane: 5 lut 2012, o 22:50
przez Soar
S?ysz?c s?owa Ksi??niczki Soar Zasalutowa?.
-Tak jest, wasza wysoko?? - Powiedzia? ruszaj?c w stron? drzwi.
Wyszed?, i zobaczy? Coya, który najwyra?niej czeka? na niego.
Chod? Coy- Powiedzia? teleportuj?cych obydwu do Swojej Willi w PonyVille.


Z/T