Salon

Otoczona wysokim bia?ym murem i bujnym zielonym ogrodem siedziba rodziny de Lis, wiekiem si?gaj?ca za?o?enia Canterlotu. W przesz?o?ci odbywa?y si? tutaj bale wystawno?ci? i ilo?ci? go?ci zbli?one do zamkowych. Dzi? wyprawiane s? ju? tylko niewielkie przyj?cia towarzyskie, aukcje czy wystawy sztuki - pomimo tego budynek ten wci?? jest wa?nym o?rodkiem towarzyskim Canterlotu. Przewa?aj? tutaj kolory takie jak biel czy ró? z akcentami mocnego fioletu i z?ota. Wielkie wie?e wyrastaj? z zielonej g?stwiny jak falochrony. Zamieszkuje go ?liczna Fleur, najm?odsza potomkini rodu de Lis.

Moderatorzy: Kojira, Tali, Sal Ghatorr

Salon

Postprzez Fleur de Lis » 16 sty 2012, o 20:03

Salon umiejscowiony jest na parterze pa?acyku. Bia??, zimn? posadzk? pokrywa fioletowy dywan. Naprzeciwko dwuskrzyd?owych drzwi stoi marmurowy kominek. Bladoró?owe ?ciany usiane s? przeró?nymi obrazami przedstawiaj?cymi wa?niejsze epizody z ?ycia rodziny i miasta czy zwyk?ymi portretami przodków. Po lewej stronie pokoju wstawiono wielkie okno za którym rozrasta si? bujny ogród. Wokó? drzwi wej?ciowych namalowano majestatyczne drzewo genealogiczne, pn?ce si? w gór? i w gór?, dosi?gaj?ce ?rodka sufitu z którego zwisa kryszta?owy ?yrandol. Go?cie mog? spocz?? na wygodnych kanapach i fotelach oraz pos?ucha? muzyki p?yn?cej z wielkiego fortepianu. Uwidacznia si? tutaj g?ównie cze?? oddawana ksi??niczce Celestii, ale z powrotem Luny Fleur doda?a kilka elementów w postaci rze?b czy nowych obrazów.


<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<3


Wrota prowadz?ce do pokoju otworzy?y si? z cichym skrzypni?ciem. Fleur lubi?a swój dom, nawet bardziej ni? zamkowe korytarze czy ekskluzywne hotele. Mog?a tutaj chwil? odsapn??, rozgrza? si? przy kominku czy zaprosi? kogo? na herbat?. Zakry?a okno fioletowymi zas?onami zostawiaj?c tylko cienk? szpark? i usiad?a w mi?kkim, cieplutkim fotelu. W trakcie zabawy szalikiem przymkn??a oczy i pomy?la?a, ?e za chwilk? zrobi sobie kaw?... Ju? mia?a u?y? magii, ale przecie? musi dba? o lini?, przynajmniej przed tymi wyj?tkowo wa?nymi sesjami zdj?ciowymi.

...

"Mmm, odrobina nie zaszkodzi" - pomy?la?a ko?cz?c napój. Fili?anka wróci?a do kuchni, za? sama Fleur usn??a.

Po przebudzeniu klacz p?dem uda?a si? do ?azienki. Wzi??a k?piel, poprawi?a grzyw?... spojrza?a na stos niewykorzystanych kart kredytowych. Ju? wiedzia?a gdzie sp?dzi kolejne kilka godzin. Wdzia?a fio?kowy p?aszcz, beret i opu?ci?a rezydencj?.

[zt]
Avatar użytkownika
Fleur de Lis
Nadwrażliwy
 
Posty: 11
Dołączył(a): 15 sty 2012, o 13:39
Lokalizacja: Canterlot
Płeć: Nieustawiona

Re: Salon

Postprzez Fleur de Lis » 20 kwi 2012, o 23:37

Fleur wpad?a do domu i natychmiast ruszy?a do ?azienki. Z ulg? stwierdzi?a, ?e nie odnios?a ?adnych obra?e?, tylko troch? si?... pobrudzi?a. Jednak wci?? czu?a niepokój. Och, powinna by?a zadba? o jakiego? ochroniarza wcze?niej! Có?, teraz zosta?a zmuszona to zrobi?. Pewnie kto? próbowa? j? tam zabi?, phi! Opu?ci?a ?azienk? ubrana w ró?owy, mi?ciutki szlafroczek i skierowa?a si? w stron? salonu. Pchn??a wielkie drzwi i zawo?a?a pokojówk?, jednak nikt nie odpowiedzia?. To dziwne... Spróbowa?a przywo?a? s?u??c? ponownie. Nadal nic. Zacz??a przeczesywa? ca?? rezydencj? w celu odnalezienia jakiej? wiadomo?ci, jakiego? powiadomienia... nie odnalaz?a ?andych ?ladów ?ycia. Owszem, by?o tu czysto... nie, ona zawsze powiadamia, je?li co? jej wypadnie, a teraz powinna pracowa?. Przysz?a wcze?niej...? Niemo?liwe! W pewnym momencie wzrok klaczy natrafi? na kanap?. Ch?tnie by si? zdrzemn??a... ale lepiej by?oby uda? si? na komisariat, co je?li kto? j? napa... ach, no tak. Dom jest wyj?tkowo dobrze chroniony... wi?c... wi?c w sumie mo?e si? przespa?... Rzuci?a si? na pos?anie, przykry?a kocykiem i zapad?a w b?ogi sen. By?a tak zm?czona tym wszystkim, ?e nawet nie wiedzia?a, kiedy.
Avatar użytkownika
Fleur de Lis
Nadwrażliwy
 
Posty: 11
Dołączył(a): 15 sty 2012, o 13:39
Lokalizacja: Canterlot
Płeć: Nieustawiona

Re: Salon

Postprzez Tali » 22 kwi 2012, o 20:49

W salonie pojawi?a si? nagle dwójka ociekaj?cych b?otem i krwi? siepaczy. Czarne postrz?pione p?aszcze prawie ca?kowiecie zakrywaly ich cialo. Jeden z niech taszczy? wielki skórzany wór, po odg?osie mo?na by?o wywnioskowac ?e trzyma w nim z?oto. Drugi siepacz kopn?? klacz zrucaj?c j? z kanapy
-Podatki dla cesarzowej Tali. 100 sztuk z?ota, bez dyskusji.- rozkaza? jeden i otworzy? wór.
-I bez wymówek bo b?dziemy musieli ci? kochanie?ka do lochów wrzuci?- ostrzeg? drugi i za?mia? si? parszywie. Obaj wygl?dali niczym demony, cali ubrudzeni, w pordzewia?ych zbrojach i wystrz?pionych plaszczach. Na ich kopytach mo?na by?o ujrze? mnóstwo brzydkich, jadz?cych si? ran a w oczych widac by?o tylko fanatyczne oddanie w?adczyni. Jeden z nich pdrapa? si? po nodze, i w tym momencie odpad? od niego p?at skóry i mi??ni ukazuj?c szaraw? ko??. Siepacz spojrzal zdziwiony, podniós? kawa?ek siebie i za?adowa? go spowrotem na miejsce.
Obrazek

WS:40 ... BS:30 ... S:31 (26+5) ... T:40 ... PER:33 ... AG:68 (25+43)... INT:29 ... FEL:30 ... WP:32 ... HP:13

<tuli Tali> to zawsze fajnie brzmi~Casimir

http://crusaderwk.deviantart.com/
Avatar użytkownika
Tali
Ślepa Sprawiedliwość
 
Posty: 1534
Dołączył(a): 26 paź 2011, o 20:47
Lokalizacja: Zebricia
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Pasiasta
Uroczy Znaczek: Flaszeczka z miksturą i kebab
Lubi: Kebaby, śmietanę, musztardę
Nie Lubi: Niedoboru kebabów, rasistów, samotności
Strach: Kebaby wegetariańskie, ciąża, ciąża z kebabem wegetariańskim
Stan: Dunno, chyba w związku z Rarcem.
Koneksje Rodzinne: Silent Grass- tatuś <3
Rasa: Zebra
Charakter: Chaotyczny Neutralny
Multikonto: NIE

Re: Salon

Postprzez Fleur de Lis » 23 kwi 2012, o 17:31

Fleur otworzy?a oczy i pomasowa?a si? po obola?ym boku. "Co si? sta?o?..." - przemkn??o jej prez g?ow?, gdy nagle ujrza?a dwójk? obrzydliwych ogie... kreatur stoj?cych tu? przed ni?. Klacz zemdla?a, jednak szybko ockn??a si?, gdy? us?ysza?a g?uche pla?ni?cie i poczu?a na sobie co? wilgotnego. Jednemu z tych demonów odpad? kawa?ek mi?sa obryzguj?c okolic? krwi?, rop? i bli?ej niezidentyfikowymi substancjami. Bia?y jednoro?ec zwymiotowa? i o ma?o nie zemdla?, lecz pobudzony poderwa? si? i odskoczy? do ty?u, przyjmuj?c pozycj? bojow?. Czubek rogu by? wycelowany we w?amywaczy, tak na wszelki wypadek. Modelka wiedzia?a, ?e nie ma wyj?cia. Tylko jednego nie potrafi?a odgadn??... Kim s? te maszkary? Jakim to sposobem przenikn??y zabezpieczenia? W po?piechu i zdenerwowaniu, wystrzeli?a z rogu snopem o?lepiaj?cego ?wiat?a. Wtedy dotar?o do niej, ?e to nie sen i chyba nie udobrucha ju? go?ci maj?tkiem. Niestety, poczu?a, jak ubywa jej si?y, musi co? zrobi?... Wystrzeli?a wi?zk? parz?cych p?omieni, lecz chybi?a i trafi?a prosto w dywan. Wkrótce szalej?cy ogie? rozpocz?? dziki taniec na dortepianie, trawi?c prawie ka?dy mebel. Fleur instynktownie unikn??a go, cofaj?c si? w g??b domu. Spróbuje wyj??, poniewa? nie posiada wystarczaj?co du?o energii, by cokolwiek zaradzi?. Nie by?a przyzwyczajona do cz?stego u?ywania pot??nej magii i zna?a wy??cznie kilka podstawowych zakl?? obronnych. Wtedy spostrzeg?a okno, jej jedyn? nadziej?. W panice wycelowa?a w nie rogiem i nie zastaanwiaj?c si? d?u?ej, wzi??a rozbieg. Ostatkiem si? u?y?a czaru, który... no, dok?adnie, to waln??a w przejrzysta tafl? zwyk?ym pociskiem. Ale osi?gn??a cel i na czterech kopytkach wyl?dowa?a w wielkim, pe?nym g?stych zaro?li, otoczonym wysokim murem ogrodzie. Biegn?c kolejnymi ?cie?kami co chwil? potyka?a si? lub robi?a postoje, by nabra? energii. Byle te stwory jej nie z?apa?y... musi dosta? si? na komisariat lub do zamku...
[zt]


Mo?esz j? sobie dopa?? w Canterlot czy gdzie?. :3
Avatar użytkownika
Fleur de Lis
Nadwrażliwy
 
Posty: 11
Dołączył(a): 15 sty 2012, o 13:39
Lokalizacja: Canterlot
Płeć: Nieustawiona

Re: Salon

Postprzez Fleur de Lis » 17 lip 2012, o 22:21

Fleur wpad?a do ogrodu, spalonego ogrodu i z przera?eniem spojrza?a na miejsce, w którym sta? dom. Zniszczyli go. Te dranie go zniszczy?y! Po?ar nie móg? wyrz?dzi? takich szkód! Mur zosta? cz??ciowo rozwalony, ro?linno?? zrównano z ziemi?, jezioro wysuszono... Dom... To ju? nie by? dom. Wielka, wal?ca si? ruina. W?tpliwe, ?e nadawa?a si? jeszcze do odbudowy! ?atwiejszym rozwi?zaniem w tym momencie by?oby wyburzenie resztek i postawienie wszystkiego od nowa... Fleur dotkn??a jednej ze ?cian. Zaraz jednak odsun??a si? i ze ?zami w oczach obserwowa?a, jak ostatnie filary podtrzymuj?ce star? konstrukcj? upadaj? i wszystko zmienia si? w py? i gruz. Nie zosta?o jej NIC... To znaczy zosta?y, pieni?dze w banku, na ca?e szcz??cie. Ale dla Fleur to by?o co? wi?cej ni? troch? kamienia i mebli! Owszem, sz?a z duchem post?pu, ale... ale do pewnych rzeczy przywi?zywa?a si?. A to taka rodzinna pami?tka... Trudno, musi wzi?? si? w gar??. Przynajmniej piwnica si? osta?a. Wybuduje jeszcze fantastyczniejszy dom, jeszcze cudowniejsz? will?! A tymczasem... ch?tnie obejrzy jak?? egzekucj?! Wymy? si? i od?wie?y? wyskoczy?a do znajomej po fachu, przy okazji opowiedzia?a jej jak dramatyczne rzeczy przygotowa? dla niej los... Pó?niej wybra?a troch? forsy z banku, wyda?a je zaraz na ?liczna sukni? - go?a nie pójdzie, w szlafroku - te? nie! - i uda?a si? na stacj? kolejow?, sk?d odjecha?a do Ponyville.

[zt]
Avatar użytkownika
Fleur de Lis
Nadwrażliwy
 
Posty: 11
Dołączył(a): 15 sty 2012, o 13:39
Lokalizacja: Canterlot
Płeć: Nieustawiona


Powrót do Rezydencja rodziny de Lis

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron