Jaskinia

Miasteczko położone hen hen na dzikim zachodzie. Dostać się tam można jedynie pociągiem, bo podróż pieszo, czy też za pomocą skrzydeł jest za bardzo męcząca.
Wszyscy mieszkają tutaj jak w starym westernie.

Moderatorzy: Kojira, Reetmine, Tali, SilentGrass

Jaskinia

Postprzez Heneor » 22 lip 2012, o 20:54

Nieduża jaskinia niedaleko Appleloosy. Wąskie wejście zapewnia bezpieczeństwo przed dzikimi zwierzętami, a otwór w stropie idealnie nadaje się do odprowadzania dymu z ogniska.



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~



Żuraw rozpalił ognisko i zaczął piec złowione ryby. Droga na zachód okazała się o wiele trudniejsza niż myślał, na szczęście po drodze udało mu się zarobić parę złotych monet. Zastanawiał się gdzie tym razem się zatrzyma.
- Tym razem też będziesz szukał noclegu i mieszkania na ?włamywacza?? - zapytała Hiril.
- Czego ty ode mnie chcesz? - odpowiedział lekko zirytowany Heneor. - Dwa razy tak wszedłem żeby jedna noc przekimać, nie udało się i zostałem na trochę dłużej, zdarza się.
- Dwa razy? A w tedy w?
- To był wypadek. - Przerwał Hiril. - Budynek wyglądał na opuszczony.
- Ta, akurat.
- Cichaj upierdliwa istoto.
Ryby były gotowe. Odczekał chwilę aż jedzenie trochę ostygnie, napawając się przy okazji jego cudnym zapachem. Kiedy uznał, że jedzenie wystarczająco ostygło zaczął powoli jeść..
- Te trzy rybki nie starcza na długo, ale przy odrobinie szczecią jutro będę poza tą pustynią.
- My. - poprawiła go Hiril. - My będziemy.
- Ech? - westchnął - niech ci będzie.
Skończył ostatnią rybę, ości wrzucił do ogniska i zaczął układać się do snu. Nie bał się, że zostanie zaatakowany przez jakieś dzikie zwierzęta, bo wątpił żeby przecisnęły się przez wejście do jaskini, w które on się ledwo zmieścił, a jest dość szczupły.
- Do zobaczenia - powiedziała szeptem Hiril.
- Ta, branoc. - odpowiedział.




***



Obudził się na ścieżce, był środek dnia. Hiril leżała przy nim.
- Ruszamy? - zapytała.
- Tak - odpowiedział na wpół przytomnym głosem. - Daj mi chwilę.
Powoli układał sobie w głowie wszystkie informacje, popatrzył w stronę gór, tym razem wydawały sił był dalej niz na początku.
- Dobra, pora ruszać. - Wstał i wsadził Hiril do torby.
- Jak daleko jeszcze twoim zdaniem? - zapytała.
- Nie wiem, ciężko powiedzieć.
Nagle przed nimi pojawił się dziwny kot, który co chwila znikał i pojawiał się w innym miejscu. Żuraw znał tego dziwaka, to Roeneh, wiedział też, że to nie jest jego prawdziwa postać.
- Witaj Heneorze. - Przywitał się po czym zniknął. - A może wolisz żeby zwracano się do ciebie bardziej oficjalnie? - Kontynuował znikając co chwilę. - Ciebie też witam Hiril. - Mówiąc to uśmiechnął się szeroko odsłaniając szereg białych zębów.
- Czego chcesz ? - zapyta? Heneor.
- Wieczni marzyciele to w większości szaleńcy więc moja obecność nie powinna cię dziwić. - odpowiedział. - A wracając do twojego pytania, przyszedłem się z tobą spotkać.
- Odejdź! On cię nie potrzebuje. - powiedziała stanowczo Hiril, której łepek wystawał z torby.
- Moja mała głupiutka Hiril. Wielu tak uważało, a dziś albo nie żyją, albo są wrakami psychicznymi.
- Ale nie wszyscy.
- Ach, mówisz o tych którzy umarli za marzenia swoje i innych. - Kot machnął łapą. - To byli głupcy do kwadratu. Chciałem dać im chociaż na chwilę poczuć się jak Bóg, ale oni woleli podążać ścieżka ich własnych pustych i zapomnianych zasad.
- Nie są ani puste, ani zapomniane. - powiedział zuraw zaciskając pięści.
Hiril przyglądała się tylko tej rozmowie, nie wiedziała co ma powiedzie?.
- Ależ są. - Roeneh przestał znikać i obrał sobie gałąź pobliskiego drzewa za stały punkt. - Tylko wydają się wyglądać i brzmieć inaczej niż w rzeczywistości.
Heneor zauważył, że słońce jest już w połowie drogi za horyzont. Ruszył pomału przed siebie mając nadzieje, że upierdliwa postać zaraz zniknie.
- A niby twoje szaleństwo jest lepsze? - zapytał.
- Owszem - odpowiedział z uśmiechem kot. - Wielu potwierdziło to wybierając je zamiast twoich zasad i ideałów.
Heneor się nie odzywał.
- Dobrze, rozumiem. Już znikam. - Roeneh zaczął robić się coraz bardzie przeźroczysty, aż w końcu zniknął całkowicie.
Żuraw przez długi czas szedł w milczeniu, Hiril robiła jakieś sztuczki żeby go pocieszyć, ale nie przynosiło to rezultatów.
- Wszystko porządku? - zapytała.
- Ta, chyba.
W głosie żurawia było czuć wyraźnie smutek. Hiril schowała się w torbie, nie miała pojęcia jak mogła go pocieszyć, Heneor też nie chciał w takim nastroju rozmawiać, wiedział, że nie służy to najlepiej jego rozmówcy. Niespodziewanie pojawił się przed nimi szałas, a zza niego wyleciał zeszyt:

Tutaj kończy się dzisiejsza podróż.

PS Przemyśl dzisiejszą rozmowę. Jesteś pewien swojego wyboru?



Chciał iść dalej, ale czul, że i tak został by wybudzony, wolał żeby nastąpiło to w łagodny sposób. Wczołgał się do namiotu i ułożył się wygodnie na przygotowanym posłaniu.




***




Przez dziurę w stropie widać było niebo o świcie. Żuraw rozbudzał się powoli gapiąc się jak słońce powoli wyłania się zza horyzontu. Patrząc na to codzienne zjawisko przypomniał sobie kilka pięknych wspomnień. On, brat i kilku znajomych, albo tylko on sam, ale zawsze występował w tych wspomnieniach zachód i wschód słońca. On zawsze starał się lecieć na zachód, w przeciwnym kierunku do ?jego miejsca?. Nie wiedział dlaczego tak robi, ale czuł, że robi dobrze.
Słońce w całej swojej okazałości widniało już na niebie. Heneor wstał i zaczął zasypywać ognisko piachem, wziął swoja torbę i wyruszył w dalszą drogę.

[zt]
Ostatnio edytowano 19 lut 2013, o 22:07 przez Heneor, łącznie edytowano 2 razy
grus.virgo
Crane is the best pony.
Avatar wykonała Tranquil Facade.
Avatar użytkownika
Heneor
Wieczny Marzyciel
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 paź 2011, o 17:26
Płeć: Ogier
Tytuł Użytkonika: Kolekcjoner marzeń
Uroczy Znaczek: Brak
Lubi: Słodycze
Nie Lubi: Wścibstwa
Stan: Samotnik
Rasa: Żuraw
Charakter: Neutralny Dobry/Chaotyczny Dobry
Multikonto: NIE

Re: Jaskinia

Postprzez Striped Dancer » 3 paź 2012, o 18:57

Przyszła spokojnie stawiając przed siebie paskowane, szczupłe kopytka. Na pyszczku jawił się delikatny uśmiech z powodu założenia na siebie nowego, niebieskiego sweterka. Miała jeszcze do przejścia dosyć duży kawał drogi, no ale cóż, jeśli chciała się jak najszybciej dostać do Ponyville, to właśnie w tym mieście mogła przyjść na pociąg do rodzinnego miejsca. Przez przypadek pojawiła się właśnie w tutejszym miejscu. Możliwe, że zabłądziła, no ale cóż. Stanęła w jednym miejscu rozglądając się wokoło. Delikatnie położyła uszy po sobie, miała nadzieję, że jej rzeczy dojechały już do jej nowego domu, przed nią. A kiedy przyjedzie zziajana to będzie mogła usiąść przy kominku cała opatulona w ciepły kocyk. Ach, zamarzyła się na chwilkę, ale po chwili powróciła do rzeczywistości.
- Jest ktoś może w pobliżu? - zaczęła się wydzierać swoim melodyjnym głosikiem. Nie była przyzwyczajona do takich krzyków.
Avatar użytkownika
Striped Dancer
Nadwrażliwy
 
Posty: 21
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 16:28
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Dance baby!
Uroczy Znaczek: Różowy kwiat lilli
Lubi: Taniec, ciasta, akrobatykę, swetry i skarpetki.
Nie Lubi: Sztywniactwa, nudy i chorób.
Strach: Burze z piorunami.
Stan: Panienka.
Rasa: Pegazica.
Charakter: Prawdziwie Dobry.

Re: Jaskinia

Postprzez Heneor » 3 paź 2012, o 19:21

Nie zdążył oddalić się od jaskini* gdy usłyszał czyjś głos. Z jednej strony chciał lecieć dalej, ale z drugiej źródło tego dźwięku mogło posiadać mapę. Wleciał na najbliższe wzniesienie i zaczął się rozglądać. Kawałek od niego stał jakiś kuv który najwyraźniej się zgubił i wołał o pomoc.
- Mam nadzieję, że ma mapę albo chociaż dowiem się o niego czegoś ciekawego. - powiedział żuraw. Był poirytowany, że marnuje czas na jakiegoś kuca zamiast lecieć dalej.
Heneor podleciał to zagubionego wędrowca, którym okazała się być biała klacz.
-Witaj, nazywam się Heneor Quesse. - powiedział lekko się kłaniając. - Czyżbyś się zgubiła?







*Patrząc na datę ostatniego posta nie wierzę, że to napisałem.
grus.virgo
Crane is the best pony.
Avatar wykonała Tranquil Facade.
Avatar użytkownika
Heneor
Wieczny Marzyciel
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 paź 2011, o 17:26
Płeć: Ogier
Tytuł Użytkonika: Kolekcjoner marzeń
Uroczy Znaczek: Brak
Lubi: Słodycze
Nie Lubi: Wścibstwa
Stan: Samotnik
Rasa: Żuraw
Charakter: Neutralny Dobry/Chaotyczny Dobry
Multikonto: NIE

Re: Jaskinia

Postprzez Striped Dancer » 5 paź 2012, o 16:30

Lekko skierowała łebek słysząc czyiś głos. Trochę się wystraszyła, ponieważ nigdy nie widziała takiego stworzenia jak on. Lekko skierowała łebek na bok.
- Umm, witaj. Striped Dancer. - powiedziała i delikatnie się uśmiechnęła. - Właśnie chyba się zgubiłam.
Powiedziała lekko zasmucona, ale miała nadzieję, że nie da się po niej poznać tego. Lekko poruszyła swoim ogonem i zaśmiała się pod nosem.
Avatar użytkownika
Striped Dancer
Nadwrażliwy
 
Posty: 21
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 16:28
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Dance baby!
Uroczy Znaczek: Różowy kwiat lilli
Lubi: Taniec, ciasta, akrobatykę, swetry i skarpetki.
Nie Lubi: Sztywniactwa, nudy i chorób.
Strach: Burze z piorunami.
Stan: Panienka.
Rasa: Pegazica.
Charakter: Prawdziwie Dobry.

Re: Jaskinia

Postprzez Heneor » 5 paź 2012, o 16:59

Klacz nie miała przy sobie żadnej torby, a jej brak oznaczał, że nie będzie mu dane ujrzeć mapy okolic. Jej zagubienie też nie wskazywało aby znała dobrze tutejsze okolice.
- Kuź*a - zaklnął w duchu. - Jak już zacząłem rozmowę to wypada pomóc, lub przynajmniej spróbować.
Szybko zauważył charakterystyczny błysk w oku klaczki, wystraszyła się go. Nie było to dla niego niczym nowym, wiele napotykanych istot bało się dziwnego ptaka.
- Nie musisz się bać, chcę ci pomóc. - powiedział z uśmiechem. - Mogę z góry zobaczyć jak bardzo zboczyłaś ze ścieżki i cie kawałek odprowadzić. - Zaproponował.
grus.virgo
Crane is the best pony.
Avatar wykonała Tranquil Facade.
Avatar użytkownika
Heneor
Wieczny Marzyciel
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 paź 2011, o 17:26
Płeć: Ogier
Tytuł Użytkonika: Kolekcjoner marzeń
Uroczy Znaczek: Brak
Lubi: Słodycze
Nie Lubi: Wścibstwa
Stan: Samotnik
Rasa: Żuraw
Charakter: Neutralny Dobry/Chaotyczny Dobry
Multikonto: NIE

Re: Jaskinia

Postprzez Striped Dancer » 8 paź 2012, o 18:19

Uśmiechnęła się bardzo szeroko i kamień zszedł jej z serca.
- Była bym Tobie bardzo, bardzo wdzięczna. - powiedziała lekko trzepiąc skrzydłami. Była to oznaka jej ogromnej radochy. Bo w sumie lepiej, żeby ktoś jej pomógł w powrocie na dobrą drogę, niż żeby błąkała się do nocy po lesie. I jeszcze Slendermane mógł ją złapać ! Uch. Wierzyła w takie rzeczy bo wiele razy jej wmawiały znajome jej matki, że takie różne potwory istnieją, tak samo jak superbohaterowie. No ale wracając do tematu, czekała na dalsze postępowanie jej nowego znajomego.
Avatar użytkownika
Striped Dancer
Nadwrażliwy
 
Posty: 21
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 16:28
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Dance baby!
Uroczy Znaczek: Różowy kwiat lilli
Lubi: Taniec, ciasta, akrobatykę, swetry i skarpetki.
Nie Lubi: Sztywniactwa, nudy i chorób.
Strach: Burze z piorunami.
Stan: Panienka.
Rasa: Pegazica.
Charakter: Prawdziwie Dobry.

Re: Jaskinia

Postprzez Heneor » 8 paź 2012, o 19:21

Po zobaczeniu skrzydeł klaczy był lekko zdezorientowany.
- Za chwilę wracam - burknął pod nosem i poleciał szukać ścieżki.
- Czegoś tu nie rozumiem. To jest pegaz. Ma skrzydła. Więc czemu nie poleciała szukać tej ścieżki sama? - zastanawiał się. - Przecież już dawno by ją znalazła.
- Może była zmęczona - zaproponowała Hiril.
- Chyba głupia - odpowiedział.
Nie wierzył, że pomagał w czymś tak głupim i w dodatku nic z tego nie będzie miał, ani mapy, ani prawdopodobnie zapłaty.
- Ech... robię się coraz bardziej miętki - westchnął. Dobrze wiedział, że był taki przed rozpoczęciem podróży. Był to właściwie jeden z powodów jej rozpoczęcia.
Droga była dobrze widoczna na tle pustyni, znajdowała się lekko na wchód od miejsca gdzie spotkał klacz. Nie cieszył się z tego, zmiana wyznaczonego kierunku nigdy nie przyniósł mu nic dobrego.
- Ech... może tym razem będzie dobrze.
Wrócił do klaczy.
- Droga znajduje się lekko na wchód - powiedział. - Odprowadzę cię do niej jak obiecałem.
Ruszył powoli w kierunku drogi.
- Jeśli można zapytać, jak masz na imię?
grus.virgo
Crane is the best pony.
Avatar wykonała Tranquil Facade.
Avatar użytkownika
Heneor
Wieczny Marzyciel
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 paź 2011, o 17:26
Płeć: Ogier
Tytuł Użytkonika: Kolekcjoner marzeń
Uroczy Znaczek: Brak
Lubi: Słodycze
Nie Lubi: Wścibstwa
Stan: Samotnik
Rasa: Żuraw
Charakter: Neutralny Dobry/Chaotyczny Dobry
Multikonto: NIE

Re: Jaskinia

Postprzez Striped Dancer » 13 paź 2012, o 16:28

Ruszyła za nim. Po chwili ciszy z jej strony, odezwała się z zawzięciem dechu.
- Jestem Striped Dancer. - odpowiedziała mu i delikatnie zadrżała. Bardzo nie lubiła jesieni właśnie z powodu chłodu. Delikatnie poprawiła sobie sweterek. Troszeczkę podśpieszyła krok, tak, aby iść tuż obok żurawia. Delikatnie uniosła głowę, aby dodało jej to odrobinę szlacheckiego wyglądu. Tak już miała, no cóż. Czekała aż w końcu odnajdzie drogę do swojego domku, była bardzo zmęczona.
Avatar użytkownika
Striped Dancer
Nadwrażliwy
 
Posty: 21
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 16:28
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Dance baby!
Uroczy Znaczek: Różowy kwiat lilli
Lubi: Taniec, ciasta, akrobatykę, swetry i skarpetki.
Nie Lubi: Sztywniactwa, nudy i chorób.
Strach: Burze z piorunami.
Stan: Panienka.
Rasa: Pegazica.
Charakter: Prawdziwie Dobry.

Re: Jaskinia

Postprzez Heneor » 14 paź 2012, o 20:48

Szedł w milczeniu. Chłodny wiatr coraz bardziej dawał mu się we znaki, wieczorami i w nocy na pustyni na prawdę jest zimno. Wyciągnął z torby czapkę i szalik.
- Od razu lepiej. - pomyślał ubierając wyciągnięte rzeczy. Trochę zazdrościł klaczy, że mogła nosić sweter.
Ten spacer w milczeniu przypominał mu dawne przechadzki z przyjacielem. Pamiętał, że zawsze chciał o czymś porozmawiać, ale przewidywał jaka była by na to reakcja więc milczał, czasami tylko pytając o jakieś błahe rzeczy, lub odpowiadając na równie nic nie znaczące pytania. Uśmiechnął się, wspomnienia te chociaż nie powinny, to poprawiły mu humor na tyle, że znalazł w sobie chęć do krótkiej rozmowy z klaczą. Te kilka zdań zanim dojdą do ścieżki nie powinny sprawić mu kłopotu.
- Dokąd zmierzasz? - zapytał.
grus.virgo
Crane is the best pony.
Avatar wykonała Tranquil Facade.
Avatar użytkownika
Heneor
Wieczny Marzyciel
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 paź 2011, o 17:26
Płeć: Ogier
Tytuł Użytkonika: Kolekcjoner marzeń
Uroczy Znaczek: Brak
Lubi: Słodycze
Nie Lubi: Wścibstwa
Stan: Samotnik
Rasa: Żuraw
Charakter: Neutralny Dobry/Chaotyczny Dobry
Multikonto: NIE

Re: Jaskinia

Postprzez Striped Dancer » 1 lis 2012, o 19:38

Ponowna chwilka ciszy nastąpiła.
- Do starego domu, to Ponyville. - powiedziała lekko się uśmiechając i kichnęła cichutko. Delikatnie wytarła nos i zaśmiała się sama ze swojego kichnięcia. Jak zawsze było cichutkie i takie piskliwe. W sumie sama nie wiedziała co może powiedzieć, chciała trochę podciągnąć rozmowę.
- Nigdy nie widziałam tak fascynującego stworzenia jak, ty. - przyznała z uśmieszkiem.
Avatar użytkownika
Striped Dancer
Nadwrażliwy
 
Posty: 21
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 16:28
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Dance baby!
Uroczy Znaczek: Różowy kwiat lilli
Lubi: Taniec, ciasta, akrobatykę, swetry i skarpetki.
Nie Lubi: Sztywniactwa, nudy i chorób.
Strach: Burze z piorunami.
Stan: Panienka.
Rasa: Pegazica.
Charakter: Prawdziwie Dobry.

Re: Jaskinia

Postprzez Heneor » 1 lis 2012, o 20:20

- Jeżeli idziesz do Ponyville, to radzę skorzystać z pociągu. Ja podróżuję w taki sposób bo nie mam kasy na bilet. - Przy ostatnich słowach lekko się uśmiechnął, rzadko kiedy miał jakieś pieniądze, a mimo to w żadnym miejscu które odwiedził nie miał długów. Nie lubił ich mieć i starał się zawsze oddawać co pożyczył. Zdarzały się oczywiście wyjątki, ale były to bardzo małe kwoty.
- Jestem zwyczajnym żurawiem, który lubi podróżować. Nic w tym nadzwyczajnego. - odpowiedział. Nie był zaskoczony, że klacz nigdy nie widziała żurawia, słyszał to już wcześniej.
Droga była już dobrze widoczna. Wyciągnął z torby małą kwadratową kartkę i zaczął składać z niej żurawia.
grus.virgo
Crane is the best pony.
Avatar wykonała Tranquil Facade.
Avatar użytkownika
Heneor
Wieczny Marzyciel
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 paź 2011, o 17:26
Płeć: Ogier
Tytuł Użytkonika: Kolekcjoner marzeń
Uroczy Znaczek: Brak
Lubi: Słodycze
Nie Lubi: Wścibstwa
Stan: Samotnik
Rasa: Żuraw
Charakter: Neutralny Dobry/Chaotyczny Dobry
Multikonto: NIE

Re: Jaskinia

Postprzez Striped Dancer » 1 lis 2012, o 20:31

Kiwnęła głową.
- Może i tak, ale dla mnie każdy jest wyjątkowy, a najbardziej wyjątkowe są ptaki. - tym razem uśmiechnęła się bardziej sama do siebie. Przypomniało jej się jak w przyczepie artystycznej miała własną półeczkę z miniaturkami przeróżnych ras ptasich. No i najwidoczniej brakowało jej własnie żurawia do kolekcji. No cóż, wspomnienia z tras tanecznych były bardzo miłe, zapamiętała by na pewno czy w jej kolekcji pojawił się właśnie taki dumny ptak. Skierowała łebek jeszcze raz ku żurawiowi, chciała zapamiętać widok tego stworzenia.
Avatar użytkownika
Striped Dancer
Nadwrażliwy
 
Posty: 21
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 16:28
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Dance baby!
Uroczy Znaczek: Różowy kwiat lilli
Lubi: Taniec, ciasta, akrobatykę, swetry i skarpetki.
Nie Lubi: Sztywniactwa, nudy i chorób.
Strach: Burze z piorunami.
Stan: Panienka.
Rasa: Pegazica.
Charakter: Prawdziwie Dobry.

Re: Jaskinia

Postprzez Heneor » 1 lis 2012, o 22:19

Skupiał się na jak najlepszym złożeniu papierowego żurawia, ale jednocześnie starał się słuchać klaczy. Jej słowa o wyjątkowości ptaków przywołały kilka wspomnień. Też zawsze uważał, że ptaki są wyjątkowe, może było to egoistyczne bo przecież sam nim był, ale ta odrobina egoizmu pozwoliła mu zacząć tą podróż, chociaż usłyszał przez to kilka gorzkich słów. Mało osób rozumiało, że tylko dzięki tej podróży spełni swoje marzenia i odnajdzie odpowiedzi na kilka ważnych pytań, dla nich wyruszył w nią z egoizmu.
Doszli do drogie akurat wtedy, gdy skończył składać origami.
- No, doszliśmy do celu. W takim razie ja będę już leciał, ale przed tym ma coś na pożegnanie. Proszę. - powiedział podając klaczy papierowego żurawia. - Tam skąd pochodzę, jest to symbol szczęścia i pokoju. Jeżeli złożysz tysiąc takich to według legendy spełni się twoje życzenie.
Po tym pożegnaniu odleciał w swoją stronę.


[zt]
grus.virgo
Crane is the best pony.
Avatar wykonała Tranquil Facade.
Avatar użytkownika
Heneor
Wieczny Marzyciel
 
Posty: 162
Dołączył(a): 15 paź 2011, o 17:26
Płeć: Ogier
Tytuł Użytkonika: Kolekcjoner marzeń
Uroczy Znaczek: Brak
Lubi: Słodycze
Nie Lubi: Wścibstwa
Stan: Samotnik
Rasa: Żuraw
Charakter: Neutralny Dobry/Chaotyczny Dobry
Multikonto: NIE

Re: Jaskinia

Postprzez Striped Dancer » 1 lis 2012, o 22:29

Zatrzepotała skrzydłami z zachwytu.
- Och, dziękuję ! To wspaniały podarek. - powiedziała z melodyjką. Schowała prezent do torby. Skinęła głową na pożegnanie i radosnym krokiem wyruszyła przed siebie. Rzadko kiedy dostawała tak wspaniałe prezenty, które były wykonane własnoręcznie. Chciała by się kiedyś sama nauczyć robić takich rzeczy. No ale cóż, na razie jej zadaniem było dotarcie do domu. Podśpieszyła kroku aby zdążyć na pociąg do ukochanego Ponyville.

zt
Avatar użytkownika
Striped Dancer
Nadwrażliwy
 
Posty: 21
Dołączył(a): 26 wrz 2012, o 16:28
Płeć: Klacz
Tytuł Użytkonika: Dance baby!
Uroczy Znaczek: Różowy kwiat lilli
Lubi: Taniec, ciasta, akrobatykę, swetry i skarpetki.
Nie Lubi: Sztywniactwa, nudy i chorób.
Strach: Burze z piorunami.
Stan: Panienka.
Rasa: Pegazica.
Charakter: Prawdziwie Dobry.


Powrót do Appleloosa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron