Strona 46 z 46

Re: Park

PostNapisane: 20 cze 2013, o 01:45
przez Kanashi Uta
Coś było mocno nie tak. Uta przyjrzała się mapie i pociągnęła z gwinta. Coś naprawdę było nie halo. Po pierwsze koniec alkoholu, po drugie chyba nie jest tam gdzie miała śpiewać dla źrebaka na urodzinach. Ciekawe co tym razem się stało... mapa chyba jest już za stara na takie podróże ale kupno nowej ma mniejszy priorytet niż nowa flaszka, a że właśnie została opróżniona to teraz priorytet znaleźć monopolowy.
Uta sprawdziła "oszczędności" i krzywo się uśmiechała. Na tanie wino starczy, a potem kara za przerwę w piciu czyli kac.
Siadła na ławce i skontrolowała kamuflaż. Trzymał się w miarę dobrze jak na nią i jej stan. Łososiowata sierść i słomiana grzywa były "mocno osadzone", tylko jej znaczek nie zniknął i to mogło być problemem lecz postanowiła już że ukrywa się w tym ciele. Zmiana formy jest zbyt energochłonna. Odchyliła głowę w tył, a mapę schowała i tak się zgubiła.
-Ciekawe co to za miasteczko.

Re: Park

PostNapisane: 20 cze 2013, o 18:30
przez Izaar
Park. Uśmiechnęła się lekko, przypominając sobie że w jej ojczyźnie tylko najbogatsi mogli mieć ogrody. A tutaj drzewa, krzewy i trawy rosły same od siebie. Woda spadała z nieba i nie było trzeba trudu wielu niewolników by utrzymywać rośliny przy życiu. Chodziły różne kucyki, zwykle jednak zbyt zajęte sobą by zwrócić uwagę na dłużej na wytatuowaną klacz.
Podniosła lekko zaskoczona brwi widząc klacz która bez większych problemów oddawała się przyjemności spożywania napojów w miejscu publicznym.
-Wolne?-Zapytała się jej wskazując miejsce na ławce i czując, że książki w torbie trochę już jej ciążą.

Re: Park

PostNapisane: 20 cze 2013, o 18:41
przez Kanashi Uta
Uta popatrzyła na nieznajomą
-Proszę bardzo-
Kanashi wykrzywiła wargi w udawanym uśmiechu i powiedziała
-I jest taka sprawa, nie wiesz co do za mieścina? Trochę zabłądziłam-
Popatrzyła na butelkę. no tak zapomniała że już ja opróżniła, a to ją ciut zdemotywowało
-I gdzie jest monopolowy...-

Re: Park

PostNapisane: 21 cze 2013, o 10:51
przez Izaar
-Ty też nie stąd, co nie?-Zapytała się z lekkim uśmiechem siadając obok klaczy. Czuła w powietrzu coś, co mogła określić podrzędnym trunkiem. Jednak nie była to woń typowo odtrącająca jak dla niej.
-To miasteczko nazywa się Ponyville. Jest tutaj jakiś bar, ale czy jest monopolowy to nie wiem.-Odpowiedziała całkiem spokojnie na pytanie.

Re: Park

PostNapisane: 21 cze 2013, o 11:28
przez Kanashi Uta
Ponyvil... Ta nazwa jakby świtała w jej umyśle ale nic. Zero w umyśle. Może utopiła się wiedza w alkoholu.
-Bar... kiedyś śpiewałam na otwarciu jednego baru-
Uta popatrzyła w niebo i przesłoniła oczy. Słońce nie było miłosierne gdy miało się kaca. Dziwne ale nieco teraz coś wydało się świtać. Czy nie powinna unikać tej mieściny mimo że była mała... Tylko czemu.
-Ech może sprzedają też na wynos, a jak nie to poszukam jakiegoś sklepu, może będą mieli coś do picia-
Popatrzyła pod nogi o dostrzegła że jej tylna prawa noga odmówiła uczestnictwa w kamuflażu. Na szczęście nie była bardzo oporna i szybko wróciła do sztucznej formy.
-Swego czasu mieszkałam na Manehattanie ale to nie mogło trać długo. Na gwiazdy i ich potknięcia czy niedociągnięcia za bardzo poluje konkurencja-

Re: Park

PostNapisane: 21 cze 2013, o 11:42
przez Izaar
-Jesteś artystką?-Zapytała się podnosząc lekko zaskoczona brwi.-Znaczy się śpiewasz i...-Zaczęła się poprawiać, szukając odpowiednich słów, orientując się że jednak paru jej brakuje. Uśmiechnęła się lekko speszona.
-Wybacz... ja nie do końca znam tutejszy język. W każdym razie miło spotkać kogoś, kto się zajmuje sztuką śpiewania.-Mówiąc to drapała się niezbyt pewna kopytkiem po tyle głowy.-Jestem Izaar, a ty?-Zapytała się.

Re: Park

PostNapisane: 21 cze 2013, o 11:53
przez Kanashi Uta
-Kanashi Uta, Dawniej mój pseudonim sceniczny to był Uta Uta.-
krzywy uśmiech wyskoczył na jej pysk
-Śpiewam ale znacznie mniej niż kiedyś. Już nie jestem gwiazdą, zabrano mi to i odcięto drogę powrotną-
klacz lekko wzdychnęła i popatrzyła na Izaar.
-Na moich koncertach zdarzały się osoby z podobną ilością tatuaży więc ja bym nie poznała żeś nie z tond. To już prędzej mnie uznają za obcą-
Zaśmiała się smutno i cicho dodała "jak zawsze"

Re: Park

PostNapisane: 22 cze 2013, o 22:20
przez Izaar
-Och, czyli nie jesteś gwiazdą?-Powiedziała bardziej zawiedziona niż się pytając.-Ale przecież dalej jesteś artystką, to raczej też jest ważne.-Stwierdziła nagle przyglądając się jej, zastanawiając się nad słowami o innych kucykach z tatuażami.
-Raczej wątpię byś widywała inne kucyki z Saddle Arabii. A jak już, to nie wytatuowane. To są tatuaże kapłańskie akurat więc...-Zaczęła mówić, zdając sobie sprawę z tego, że raczej za szybko ocenia i wyrokuje.-...znaczy się... na pewno nie widziałaś żadnego kapłana z Saddle Arabii. Ale niektórzy po moich tatuażach myśleli , że jestem fanką jakiegoś zespołu to ci się nie dziwię.

Re: Park

PostNapisane: 22 cze 2013, o 22:36
przez Kanashi Uta
Uśmiecha się do niej
-No takich jak ty to nie miał nikt. A co do artyzmu to chciałabym być dalej gwiazdą{/b]-
popatrzyła w niebo a łza spłynęła jej po policzku
-[b]Ale jestem istotą której płyta pomimo ze pierwszego dnia sprzedaży pokryła się złotem następnego dnia wylądowała razem z poprzednimi na śmietniku
-
krzywy uśmiech pokazał się na jej pysku i na chwilę z nogi po kolano zdejmuje kamuflaż
-Tu takich jak ja uznają za zbyt złych by mogli być w show biznesie. Wystarczyło że nasz królowa której wymówiłam posłuszeństwo, zaatakowała ich księżniczkę, a ja straciłam wszystko. tylko dlatego że nie urodziłam się kucem-

Re: Park

PostNapisane: 22 cze 2013, o 22:48
przez Izaar
-Och...-powiedziała obserwując jak ona zmienia postać, co jej się wydawało bardzo dziwne, wcześniej nawet nie słyszała o changelingach. A teraz miała bardzo blisko siebie istotę, która była w stanie zmienić wygląd. Na początku myślała o ucieczce, ale uśmiechnęła się niepewnie.
-Wybacz, bo to pewnie nieuprzejme...-Zaczęła, patrząc się na nią z pewną fascynacją, w której wciąż tkwiła obawa.-...ale czym jesteś?-Zapytała się ostrożnie.-I... jeśli potrzebujesz się wyżalić, czy coś... mogę pomóc. Chcę pomóc.

Re: Park

PostNapisane: 22 cze 2013, o 22:59
przez Kanashi Uta
-changeling, podmieniec. Rasa przeklęta, wzmacniająca siłą żywiąc się miłością i pozytywnymi uczuciami. Większość bierze je na siłę.-
Uta wstała i się przeciągła
-[b]-To nie w moim stylu, ja brałam tylko uczucia dawane mi przez fanów. Inne nie smakowały mi. Lubie tylko to co jest kierowane do mnie. Ale nikt nie rozumie tego że ja trzymam się tej zasady i ograniczenia które sama sobie wyznaczyłam{/b]-
Pociągła z pustej butelki
-[b]A tak zapomniałam. Np nic idę szukać sklepu. Do zobaczenia. jak nie będę na kacu następnym razem to ci zaśpiewam a sama ocenisz czy warto słuchać mojego głosu{/b]-
odeszła
Z/t

Re: Park

PostNapisane: 24 cze 2013, o 20:52
przez Cold Air
Cold powoli budził się z dość przyjemnego letargu. Po raz kolejny zwrócił uwagę, na podniszczony płaszcz, czy brak przyjemnego ciężaru w sakiewce. Westchnął
-Znów trzeba będzie znaleźć jakąś pracę... A szkoda- Mruknął pod nosem pegaz, wstając. Chwycił leżący obok tobołek, sprawdził, czy obok nie zostały żadne jego rzeczy, po czym leniwie ruszył w stronę centrum Ponyville.

[z/t]

Re: Park

PostNapisane: 28 cze 2013, o 14:01
przez Luei
Devil ocknęła się i, rozglądając dookoła, powoli przypominała sobie, gdzie się znajduje. Wstała z ławki i rozprostowała skrzydła, machając nimi dla rozruszania obolałych kości. ,, Trza było spać na chmurach..." - szepnął jakiś głos z tyłu jej głowy. Pegaz zignorowała go. Zrobiła rundkę dookoła ławki i uznała, że pora się stąd wynosić. Zamachała skrzydłami unosząc się w powietrze i szybko odleciała w bliżej nieznanym kierunku. Jedynym dowodem, że kiedykolwiek tutaj była, okazało się nieduże, szare piórko, które opadło z jej skrzydła i wylądowało na miękkiej, zielonej trawie...

[z/t]